Darz bór!

www 2810163Ostatni poniedziałek był niezwykłym dniem w naszej szkole. Od rana było jakoś inaczej - ludzie w zielonych mundurach, jakieś futrzaki w klasie... Pani Ewa i Pan Michał (z Polskiego Związku Łowieckiego) przyszli, żeby opowiedzieć nam o lesie - o drzewach, o zwierzętach i o ochronie przyrody. Wiemy już teraz, że uszy sarny nazywają się łyżki, a rogi łosia to łopaty. Wiemy też, że nasze żołędzie, które przynosimy do szkoły służą dokarmianiu zwierząt w trudnym zimowym okresie. Zobaczyliśmy z bliska dzika, jenota (taki leśny pies) i bażanta - na takich wypchanych okazach też można się czegoś nauczyć. Potem pojechaliśmy do lasu i tam położyliśmy pod paśnikiem marchewki, kukurydzę i żołędzie. Pani Ewa i Pan Michał opowiadali nam o tropach zwierząt, o piętrach roślinności w lesie, o ochronie lasu (zbieraliśmy też śmieci, żeby potem wyrzucić je do kosza) i o pozostałościach po Hucie Szkła "Waleska". Nasz leśny spacer od Gichty, aż do (prawie) Palowic skończył się pyszną kiełbaską z cebulką. Niektórych bolały nogi, ale widok kolorowych drzew i smaczne jedzenie wszystko wynagrodziły!

Zdjęcia z wycieczki znajdziesz w naszej galerii zdjęć.